Kierunki, które znam z praktyki – pilot wycieczek z Pomorza
W wir podrózy i tanich lotów wpadłam całkiem niedawno, bo w trakcie… pandemii. Wcześniej latałam 2-3 razy do roku, najczęściej do Grecji na wczasy lub na krótkie wypady po krajach Beneluxu. Kiedy granice się pozamykały, zaczęłam odczuwać przemożną potrzebę wyrwania się z domu. I wyrywałam się tam, dokąd można było: na Maderę czy do Hiszpanii. Nagle poczułam wolność i i jednocześnie przekonałam się, czym są tanie podróże. Od tego czasu latam nawet co miesiąc, a moja pasja zamienia się teraz w pracę pilota wycieczek z Pomorza.
Ulubione miejsca w Europie
Są kierunki, które znam na tyle dobrze, że nie muszę ich „odświeżać” przed wyjazdem. Hiszpania – szczególnie Barcelona i Andaluzja – to dla mnie przestrzeń, w której swobodnie się poruszam. Podobnie jest z Grecją – Ateny, Peloponez, Meteory czy Kreta to miejsca, które nie są dla mnie jednorazowym doświadczeniem, tylko kierunkami, do których wracałam i które znam.
Stambuł to z kolei przykład miasta, które na pierwszy rzut oka wydaje się chaotyczne. Jednak bardzo szybko się w nim odnalazłam i niestraszne są mi milionowe tłumy, gwarne targi, pełne turystów meczety ani zaczepiający na każdym kroku sprzedawcy lub pracownicy restauracji. Wiem, jak się poruszać po tym wielkim mieście metrem, tramwajami, a nawet promami, które warto traktować dokładnie tak samo, jak inne elementy miejskiej infrastrukty. Wiem też, jak planować zwiedzanie Stambułu, żeby nie tracić czasu na niepotrzebne przejazdy.
Doświadczenie zdobyte w podróży
Druga grupa to kierunki, które poznałam w warunkach znacznie bardziej wymagających niż spokojny city break. Norwegia – Ålesund, Trondheim, Bergen, Stavanger – to były miejsca, do których wybrałam się samodzielnie, samolotem, na własną rękę, nastawiając się na urok skandynawskich miasteczek i piękne okoliczności przyrody… A także na wysokie ceny. Znam także kraje bałtyckie i Skandynawię. Rygę i Siguldę szczególnie z własnych podróży, a ze szkolenia dla pilotów dodatkowo Tallinn, Helsinki, Turku i Sztokholm. Tutaj znajdziesz więcej informacji o study tour z Przezmorze. To doświadczenie było zupełnie inne niż prywatne zwiedzanie. I już wiem, że pilotowania wycieczek z logistyką promową nie da się nauczyć z artykułu ani przewodnika – warto było to przetrenować z doświadczonym pilotem przed sezonem.
Kraje bałtyckie i nordyckie to kierunki dla mnie szczególnie ważne: i na nich w szczególności chcę się skupić w swojej pracy pilota wycieczek. Chociaż nie wykluczam też innych: wszak w wielu miejscach byłam i wiele jeszcze mogę się o nich nauczyć (także z uwzględnieniem narracji w autokarze czy snucia opowieści podczas pieszego zwiedzania kolejnych miast).
Kolejne miejsca, które znam z własnych podróży i które bez problemu mogę przygotować pod wycieczkę – Berlin, Londyn, Edynburg, wyspa Madera albo Malta, Czarnogóra. Nie będę udawać, że wszędzie jestem ekspertem. Mam jednak bardzo uczciwe podejście: byłam, sprawdziłam, wiem, czego się spodziewać i potrafię poprowadzić grupę turystów z punktu A do punktu B, a przy tym zapoznać ich ze specyfiką regionu, przybliżyć im historię i opowiedzieć o ciekawych miejscach.
Lotniska, transport, noclegi
Sama znajomość kierunków to jedno, ale równie ważna jest logistyka. Regularnie latam, dlatego dobrze znam realia funkcjonowania lotnisk – najczęściej wylatuję z Gdańska i Warszawy, ale korzystałam też z Krakowa i Katowic. Wiem, jak wygląda odprawa w praktyce, jak działają linie lotnicze i gdzie pojawiają się najczęstsze problemy.
Do tego dochodzi transport na miejscu. Od promów między krajami skandynawskimi, po komunikację miejską w dużych miastach. Jeździłam pociągami, autobusami miejskimi i regionalnymi. Zawsze planowałam przejazdy tak, żeby były wykonalne. I nigdy nigdzie się nie spóźniłam.

Każdy mój wyjazd był w gruncie rzeczy projektem logistycznym: od wyboru lotów, przez noclegi, po dokładne rozpisanie dnia. Sprawdzałam połączenia, liczyłam czas, analizowałam, co jest realne, a co tylko dobrze wygląda w planie. Dzięki temu nie uczę się pracy pilota wycieczek od zera. Przenoszę doświadczenie, które budowałam przez lata, na pracę z grupą. Różnica polega tylko na skali – zamiast organizować wyjazd dla siebie, rodziny i przyjaciół, robię to dla większej liczby osób.
Jak to przekłada się na prowadzenie wycieczek?
Dobrze poprowadzona wycieczka to sensownie ułożony dzień, przewidywalna logistyka i spokój w sytuacjach, które się zmieniają. Nie opieram się na schematach ani „gotowcach”. Opieram się na tym, co sprawdziłam w praktyce – w różnych krajach, w różnych warunkach i przy różnych tempach podróżowania.
Jako pilot wycieczek z Pomorza jestem bardzo otwarta na wyjazdy z północy Polski – Gdańska, Gdyni czy okolic. Zwłaszcza gdy w grę wchodzą jednodniowe wycieczki szkolne. Jednak bez problemu podejmuję się także realizacji wycieczek z innych regionów (współpracuję już z biurem z Warszawy). Poprowadzę zarówno kilkudniowe wyjazdy zagraniczne, jak i wycieczki krajowe dopasowane do grup szkolnych, dorosłych czy klientów indywidualnych.